Hotel Galery69, Dorotowo

gdzie do spa gdzie na weekend weekend we dwoje

 

Cóż to za kontrowersyjne miejsce! W internecie aż wrzy od kotłujących się pozytywnych i negatywnych opinii na temat pobytów w Hotel Galery69. Musiałam zobaczyć to na własne oczy! Czy było warto?
A było!

Nie dla dzieci

Hotel Galery69 to zdecydowanie nie jest miejsce dla rodzin z dziećmi. Nikt tego tam nie ukrywa, chociaż uważam, że na swojej stronie internetowej powinni komunikować to lepiej. Mniej byłoby rozczarowanych gości i negatywnych opinii. Zero atrakcji dla dzieci, wynalazków typu przewijaki, a dookoła budynku –  kamienie, niewiele trawy, kładki, czyli nic bezpiecznego. Ponoć w zeszłym roku roczne dziecko wpadło tam do jeziora, co tylko utwierdziło właścicieli, że kompletnie nie są dostosowani do potrzeb najmłodszych i starają się o tym mówić.

Na weekend we dwoje

Ale, ale… Jeśli ktoś myśli o miłym weekendzie we dwoje, albo relaksacyjnym wypadzie z przyjaciółką – to już zupełnie inna sprawa! Galery69 to miejsce z pomysłem. Przede wszystkim zaskakuje architektura – nowoczesna, z wykorzystaniem dużej ilości drewna. Lubię to 😉 W pokojach dominuje biel i szarość, sosnowe meble dodają stylu, a duże okna wychodzące na jezioro hipnotyzują widokiem. Mało tego! Na balkonach rozwieszone są hamaki. Bujanie się z kieliszkiem wina (obecnie – nawet bezalkoholowego!), przy zachodzącym słońcu, to dla mnie prawdziwy odpoczynek.

W zeszłym roku podczas wakacyjnego pobytu na Mazurach, odkryłam, że niektóre posiadłości są tam naprawdę ogromne. Na przykład cudowne Lawendowo – z lądowiskiem, szerokim dostępem do jeziora, łąkami po horyzont. Czegoś podobnego spodziewałam się po Galery69. Niestety, teren dookoła hotelu jest niewielki (z jednej strony ulica) – za to bardzo urokliwie urządzony. Pomosty, drewniane leżaki, kajaki, łódki, wiklinowe kosze – to wszystko tworzy niebiański klimat. Czas płynie tam wolno, panuje błoga cisza, można wsłuchać się w lekko szumiącą wodę, małe fale rozbijające się o pomost…

Coś dla ciała

Co jeszcze można robić w Dorotowie? Zadbać o siebie. Popływać w basenie, obok którego płonie ogień w kominku, skorzystać z sauny, kąpieli parowej z peelingiem. Osobiście bardzo mi się podobało, że mieliśmy możliwość zarezerwowania basenu na godzinę tylko dla siebie. Może to przypadek, ale zarówno nocleg z tą opcją jak i bez – kosztowały dokładnie tyle samo. Dla bardziej aktywnych polecam wycieczki rowerowe, a dla tych mniej – restaurację.

Tak! Smakowało mi jedzenie w restauracji Hotelu Galery69. A należę do wybrednych (wiele osób może poświadczyć). Owszem, z cenami poszaleli, ale przynajmniej było smacznie. Od razu przypomniała mi się wizyta w innym miejscu na Mazurach – Siedlisku Morena. Miejsce urokliwe, ale jedzenie kuriozalnie drogie i paskudne. Wierzcie mi, gdyby tak było w Galery69, to na pewno nie znalazło by się ono na moim blogu.

Magiczne miejsce – Hotel Galery69

Według mnie, Hotel Galery69 zdecydowanie zasługuje na miano magicznego miejsca. To destynacja dobra dla singli i par, dla tych którzy lubią trochę lansu, dla spragnionych ciszy, dla tych, co chcą się poczuć bliżej sztuki. Pomimo, że my byliśmy tam z maluszkiem, też czuliśmy się dobrze. Obsługa pozwoliła nam przedłużyć dobę hotelową, żeby swobodnie zorganizować się z dzieciakiem. Wszyscy byli dla nas mili i wpisywali się w klimat spokoju i relaksu. Nasz dzieciak też 😉

 

hotel galery69

hotel galery69 dorotowo

wypoczynek mazury

mazury łódki

dorotowo łódki

mazury leżaki

basen hotel galery69

pokój hotel galery69

design hotel galery69

jadalnia galery69

kominek galery69

restauracja hotel galery69

łódka galery69

mazury z dziećmi

mazury z dzieckiem

zachód słońca mazury

Komentarze

Zostaw wiadomość